Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Techniczne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Techniczne. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 20 maja 2018

Łańcuch

Łańcuch jest najczęściej stosowanym układem do przeniesienia napędu na tylne koło w motocyklu, ale czasami zamiast niego możemy jeszcze spotkać pasek albo wał kardana - o nich innym razem.



Stan techniczny

Gdy chcemy się dowiedzieć czy nasz układ napędowy jest w dobrym stanie czy jednak powinniśmy już udać się do sklepu/serwisu po nowy warto najpierw zerknąć i sprawdzić kilka rzeczy. Nie bez przyczyny użyłem słowa układ, a nie tylko łańcuch, ponieważ zawsze sprawa dotyczy łańcucha, przedniej zębatki i tylnej zębatki. Którykolwiek z tych elementów wymaga wymiany, powinniśmy wymienić komplet. Wymiana pojedynczego elementu najczęściej powoduje szybsze zużycie wszystkich.


1. Czy łańcuch jest cały (nie przerwany) i czy nie widać na nim pęknięć ?
W tym celu wystarczy go wizualnie obejrzeć.
Pamiętaj, że kiedy motocykl stoi w jednym miejscu możesz nie widzieć całego łańcucha, najpierw sprawdź widoczną część a następnie:
- jeżeli motocykl stoi na podpórce centralnej i tylne koło jest w górze, przekręcić kołem,
- jeżeli motocykl stoi na bocznej stopce i tylne koło jest na ziemi to albo używamy specjalnych rolek pod koło albo przeprowadzamy go kilkanaście/kilkadziesiąt centymetrów,
i sprawdzamy również tą część łańcucha, która wcześniej była zasłonięta.

UWAGA !
Wszystkie te czynności robimy na WYŁĄCZONYM silniku i na luzie !! W innym przypadku może się to skończyć uszczerbkiem na zdrowiu np kiedy palce dostaną się między łańcuch a zębatki !!

2. Czy ogniwka łańcucha nie są zapieczone ?
Łańcuch składa się z wielu połączonych ogniw, które poruszają się względem siebie i powinny mieć cały czas taką swobodną możliwość. Im dłużej jeździmy tym bardziej połączenia pomiędzy ogniwami się zabrudzają, wyrabiają i zamiast łańcuch tworzyć linię prostą wygląda bardziej jak zygzak. Przy pierwszych takich oznakach można spróbować umyć specjalnymi preparatami cały łańcuch, wysuszyć i porządnie go nasmarować starając się rozruszać zapieczone miejsca. Jeżeli nam się uda to fajnie, ale warto go bacznie obserwować i w razie ponownych zapieczeń myśleć nad wymianą.



3. Stan naciągu łańcucha
Naciąg łańcucha jest zazwyczaj jedną z pierwszych rzeczy, które skłaniają nas do wymiany. Odpowiednie napięcie ma bardzo duży wpływ na komfort jazdy jak i na bezpieczeństwo, np. zbyt luźny może uderzać o wahacz niszcząc go i siebie albo w ekstremalnej sytuacji spaść z zębatki.
Drugim problemem jest o tzw. nierównomierne wyciąganie. Czyli sprawdzając naciąg w różnych miejscach na łańcuchu dostajemy różne wyniki dosyć mocno oddalone od siebie.

Jak sprawdzamy naciąg łańcucha ?
Naciąg powinniśmy sprawdzać na dolnym biegu łańcucha (dolnym fragmencie) w połowie pomiędzy zębatkami na których jest zaczepiony. Najczęściej jest to miejsce tuż przed oponą koła tylnego.

1. Naciskamy na łańcuch palcem
2. W tym miejscu przykładamy linijkę.
3. Podnosimy łańcuch palcem maksymalnie do góry.
4. Sprawdzamy ile cm łańcuch maksymalnie się wychyla.

Naklejka, którą często możemy znaleźć w okolicach łańcucha.

Dla każdego modelu motocykla ta wartość może być inna np dla Yamaha XJ6 poprawna wartość jest pomiędzy 4,5 a 5,5 cm.

5.
- jeżeli motocykl stoi na podpórce centralnej i tylne koło jest w górze, przekręcić kołem,
- jeżeli motocykl stoi na bocznej stopce i tylne koło jest na ziemi to albo używamy specjalnych rolek pod koło albo przeprowadzamy go kilkanaście/kilkadziesiąt centymetrów,
i sprawdzamy w tym samym miejscu względem motocykla (ale będzie to kolejny kawałek łańcucha)
6. i tak kilka razy dla różnych fragmentów łańcucha aby mieć pewność, że łańcuch jest równomiernie naciągnięty










Zazwyczaj większość motocyklistów przy częstszym sprawdzaniu sprawdza tylko wychylenie bez naciskania palcem w dół czyli od poziomu luźno wiszącego łańcucha (jak na zdjęciach powyżej).
Różnica w obydwu przypadkach jest niewielka więc nie wpływa znacząco na ocenę stanu łańcucha.

4. Stan zębatek
Każdy łańcuch opiera się na 2 zębatkach, zazwyczaj mniejszej z przodu przy skrzyni biegów/przy silniku oraz większej przy tylnym kole.
Zębatki również mogą ulec uszkodzeniu. Najczęściej ścierają się ząbki i z wąskich, spiczastych, długich (przy nowych zębatkach - kształt zaznaczyłem na czerwono) stają się szerokie i niskie - na żółto.


Zdarza się również jednak wyłamanie fragmentu lub całego ząbka co od razu dyskwalifikuje taką zębatkę.


5. Smarowanie łańcucha

Pewnie słyszałeś/łaś stwierdzenie "kto smaruje ten jedzie". O smarowaniu łańcucha krążą już pewnego rodzaju legendy, a opinie motocyklistów są często bardzo skrajne.Spróbujmy je wszystkie ogarnąć.

Po co ?
Przede wszystkim smarowanie ułatwia ruch ogniw łańcucha czyli teoretycznie przedłużamy jego żywotność i zmniejszamy możliwość zapieczenia się i szybszego uszkodzenia.
Kolejna sprawa to efekt dźwiękowy - suchy łańcuch często niemiłosiernie hałasuje - co potrafi denerwować i psuje efektowność naszego przejeżdżającego motocykla :)

Co ile ?
Łańcuch powinniśmy smarować co 500-1000 km lub po każdej przejażdżce po deszczu (jak już będzie suchy).
Czy jest sens bardzo częstego smarowania ? Wg mnie nie, koszt smaru w porównaniu do ewentualnego przedłużenia żywotności moim zdaniem się nie kalkuluje.
Smaruje kiedy jest potrzeba, ale nie robię tego przesadnie często.

Czym ?
Do tego celu używamy specjalnych smarów łańcuchowych  dostępnych w puszkach jako spray.

Jak ?
Smarujemy na wyłączonym silniku, mniej więcej w tym samym miejscu w którym sprawdzaliśmy naciąg. Czyli na dolnym biegu. Psikamy łańcuch od góry pamiętając aby w razie czego zabezpieczyć oponę przed smarem (smar spowoduje, że będzie śliska i może to skutkować glebą).
Najłatwiej jeżeli mamy motocykl postawiony na nóżce centralnej lub jeżeli pod tylne koło podłożymy specjalne rolki aby można było nim swobodnie kręcić.
Łańcuch musimy przesmarować cały. Czyli psikamy w jednym miejscu a lekko kołem ruszając powodujemy, że przez strumień smaru przechodzi cały łańcuch.
Następnie odczekujemy kilka minut zanim ruszymy w podróż, chyba, że większość tego smaru chcemy mieć na oponie i feldze.

Czy warto myć łańcuch ?
Zależy jak i w jakich warunkach jeździmy. Przy codziennej jeździe osobiście nie polecam mycia, ponieważ koszt środków czystości + nasza robocizna + ewentualne zanieczyszczenia, których nie wolno wylać nigdzie w domu ani do studzienek tylko zutylizować, a efekt jaki uzyskamy jest nieopłacalny. Przez chwilę faktycznie będzie ładniej wyglądał, ale za chwile znowu trzeba go nasmarować, zakurzy się i właściwie wygląda jak przed myciem. Wg mnie takie mycie wcale nie przedłuża żywotności łańcucha. Kiedyś kilka łańcuchów myłem i praktycznie w żadnym nie zauważyłem zwiększenia trwałości, a w jednym nawet uległa skróceniu (ogniwka szybciej się zapiekły).
Umyć jednak powinniśmy kiedy jeździmy po błocie i cały łańcuch jest oblepiony piaskiem itp wtedy nie ma innej możliwości tylko mycie.

UWAGA !
Wszystkie te czynności robimy na WYŁĄCZONYM silniku i na luzie !! W innym przypadku może się to skończyć uszczerbkiem na zdrowiu np kiedy palce dostaną się między łańcuch a zębatki !!

niedziela, 10 września 2017

Jazda w deszczu

"Ładną mamy jesień tego lata" :)

- można było dosyć często usłyszeć w ostatnim czasie.

Wakacje dobiegają końca, a za oknem deszcz i temperatura ok 14-17 stopni. Nie są to idealne warunki do jeżdżenia motocyklem, ale jeżeli ktoś używa motocykla nie tylko do krótkich przejażdżek w słoneczne i gorące dni musi się również liczyć i z taką - brzydszą pogodą.
Część z Was pewnie zastanawia się: czy da się i czy jest sens jeździć motocyklem kiedy pada? Da się, ale taki wyjazd nigdy nie należy do najprzyjemniejszych czy najłatwiejszych, a czy jest sens to już każdy z nas musi sobie na to pytanie odpowiedzieć. Jednak po przejechaniu wielu tysięcy kilometrów zapewniam Was, że każdemu może się zdarzyć jakaś ulewa w trakcie dłuższej wyprawy.

Jazdę w deszczu musimy rozpatrzeć na 3 płaszczyznach:
1. motocyklista
2. motocykl
3. droga

Ad. 1 - Motocyklista
Zacznijmy od nas samych czyli oczywiście chodzi o nasz ubiór. Mimo iż nigdy tego nie polecam, część osób na co dzień jeździ w jeansach i bluzie (może czasami w letniej kurtce motocyklowej). Jeżeli są to jeansy motocyklowe i kurtka motocyklowa to o ile w normalny słoneczny dzień ten strój się sprawdzi, to absolutnie takie ciuchy nie będą odpowiednie do jazdy w deszczu. Warto ustawić sobie prosty cel: chce dojechać suchy :) Czy to w ogóle jest możliwe? Wielokrotnie zdarzało mi się jeździć w deszczu, więc śmiało powiem, że tak - jest to możliwe, choć niełatwe.
Do wyboru mamy 2 opcje: albo kupujemy / już posiadamy kombinezon motocyklowy z odpowiednią membraną "oddychającą" i chroniącą nas przed deszczem,










albo kupujemy specjalny "plastikowy" kombinezon przeciwdeszczowy zakładany na nasz strój.
Z butami wygląda to podobnie - chociaż zdecydowanie polecam takie z na stałe wszytą membraną.













Gorzej z rękawiczkami - tutaj na deszczową pogodę polecam zakupić takie z wszytą membraną.
Cały strój już jest wodoodporny - ale zwróćmy uwagę na jego odpowiednie założenie. Jak się domyślacie chodzi głównie o buty i rękawiczki.

Woda leci w dół po naszych nogach i jeżeli spodnie mamy włożone do butów to jest spora szansa, że woda również dostanie się do naszych skarpetek. Osobiście wolę spodnie, gdzie nogawki zakładane są na cholewki buta, wtedy woda ładnie spływa dalej.













Z rękawiczkami jest niestety większy problem.
Czy rękaw kurtki zakładamy na rękaw rękawicy czy odwrotnie? Kwestia jak mocno pada, jaką prędkością jedziemy i jaki mamy kąt ułożenia rąk na kierownicy. Tutaj też działają prawa fizyki. Dłonie są zazwyczaj niżej niż reszta ręki, dlatego jeżeli jedziemy wolno woda będzie spływała po rękawie kurtki wprost do rękawicy.  
Wniosek: 
Kiedy jedziesz wolno raczej załóż rękaw na rękawicę inaczej woda wpłynie Ci do rękawicy po rękawie kurtki.

Jeżeli jednak jedziesz dosyć szybko, czy pod wiatr, wtedy krople będą szły w przeciwnym kierunki czyli od rękawicy w stronę rękawa.
Wniosek: 
Kiedy jedziesz szybciej raczej załóż rękaw rękawicy na rękaw kurtki (tak jak przy jeździe podczas ładnej pogody).

Ad .2 - Motocykl
Warto również poświęcić chwilę na odpowiednie przygotowanie motocykla. Z pomocą oczywiście przychodzi nam producent, który praktycznie cały motocykl odpowiednio przygotował do jazdy w każdych warunkach. Jednak jeżeli mamy jakieś dodatkowe elementy instalacji jak zapalniczka, gniazdo USB, nawigację itd warto się upewnić, że są dobrze zabezpieczone.

Nie zapomnijmy również o zabezpieczeniu naszego bagażu. Najprostszym sposobem są worki foliowe (np na śmieci). Najlepiej jednak mieć fabryczne pokrowce, które zazwyczaj sprawdzają się doskonale.
Kufry aluminiowe czy z tworzywa najczęściej są od razu w pełni wodoodporne, ale nie jest to regułą. Poza tym zwróć uwagę na zastosowane uszczelki czy nie są wybrakowane/popękane co może sprawić, że jednak kufer przecieknie.
Sprawdź również stan opon. Dopuszczalna wg przepisów głębokość bieżnika to minimalnym 1,6 mm. Dla motocyklistów jest to zdecydowanie za mało. Do bezpiecznej jazdy, a już tym bardziej w deszczu, zaleca się mieć przynajmniej 3mm - inaczej często możemy doświadczyć tzw. aquaplaningu i realnej utraty przyczepności.

Bardziej niż zwykle przyłóż się do sprawdzenia oświetlenia zewnętrznego - deszcz czasami bardzo mocno ogranicza widoczność, a chcemy być widoczni dla innych uczestników ruchu drogowego. 


Ad. 3 - Droga
No i tutaj popis dają projektanci dróg oraz sami drogowcy.
Przede wszystkim zapamiętaj zasadę:

Wszystko co jest na drodze i nie jest jednolitym asfaltem jest dla nas potencjalnym zagrożeniem.

Chodzi głównie o:
- oznakowanie poziome (linie, strzałki, przejścia dla pieszych)

- tory kolejowe/tramwajowe
 - studzienki









Wszystkie powyższe elementy mogą być śliskie nawet w słoneczne dni, ale dopiero kiedy zrobi się mokro stają się prawdziwym lodowiskiem.

Dodatkowo zwracamy uwagę na:
- koleiny - w nich będzie zalegała woda - możliwość aquaplaningu
- kałuże - często są w miejscach gdzie występują zagłębienia w drodze, koleiny czy dziury

- "załatane" dziury - zazwyczaj dookoła nich jako "łącznik" jest używana emulsja asfaltowa, która jest bardzo śliska
- leżące na drodze gałęzie, liście i inne dziwne rzeczy, których nie powinno tam być (np kostka pozbruku)
- piasek - zawsze na niego uważamy
 - inne zanieczyszczenia (np rozlany olej) - które jak jest mokra nawierzchnia bardzo ciężko dostrzec

Asfalt, z którego wykonana jest droga gdzieniegdzie również może nam spłatać figla. W niektórych miejscach występuje na długich odcinkach tzw. "śliski asfalt", który nawet kiedy jest sucho nie generuje wystarczającej przyczepności dla naszych opon.

PAMIĘTAJ !
Obojętnie jakbyśmy się nie przygotowali na trudniejsze warunki atmosferyczne i tak najważniejsze to nasza wyobraźnia (aby umieć przewidzieć niebezpieczne sytuacje), zdrowy rozsądek oraz brak pośpiechu.

czwartek, 16 marca 2017

Przygotowania do sezonu

Wiosna puka do nas coraz odważniej, a temperatury powodują, że już chcemy wyjechać na swoją pierwszą przejażdżkę w tym sezonie ? Warto wcześniej poświęcić jednak kilka chwil na odpowiednie przygotowanie motocykla do nowego sezonu.


Opony
 
Jest to jeden z tych elementów, które powinniśmy sprawdzać bardzo często, a nie tylko raz w sezonie. Przede wszystkim opony oglądamy i ich stan oceniamy wzrokowo (czy nie są przebite, popękane, zniekształcone). Następnie sprawdzamy ciśnienie (zazwyczaj ok 2,2 Bara) oraz głębokość bieżnika. Prawidłową wartość ciśnienia znajdziecie w instrukcji obsługi / danych technicznych waszego moto lub w formie naklejki informacyjnej na wahaczu. Minimalna głębokość bieżnika w Polsce to 1,6 mm, przy czym w motocyklach zaleca się aby nie był on mniejszy od 3 mm.
Trochę więcej o oponach możesz przeczytać tutaj.




Zawieszenie

Spójrz w jakim stanie są przednie uszczelniacze zwracając uwagę na możliwe wyszczerbienie uszczelek lub wszelkie wycieki oleju z lag. Warto również siedząc na motocyklu zweryfikować "miękkość" przedniego zawieszenia poprzez naciśnięcie przedniego hamulca i kilkukrotne oparcie się gwałtowne na kierownicy. Jeżeli odpowiednio amortyzuje, a nie wpada do końca znaczy, że jest ok.







Jeżeli chodzi o tylne zawieszenie to wszystko zależy od rodzaju zamontowanego amortyzatora.
Obecnie najczęściej jest to amortyzator ze sprężyną umieszczone centralnie. Żywotność tego rodzaju amortyzacji jest większa niż stosowanego z przodu, więc sprawdzenie jest zazwyczaj prostsze i rzadsze. Po wizualnych oględzinach sprężyny siadamy i lekko podskakujemy na siedzeniu sprawdzając jak pracuje amortyzator i czy też nie chodzi za miękko i nie dobija od razu do końca swojego zakresu.


Akumulator
Mam nadzieję, że za moją wcześniejszą namową wyjąłeś go na zimę z motocykla i przechowywałeś w cieple. Jeżeli tak to przed włożeniem go do motocykla wystarczy go tylko odpowiednio naładować i będziemy mogli cieszyć się z jego dobrej sprawności.
Jeżeli akumulator ma już kilka lat i zdarzało Ci się, że w trakcie sezonu padał, zastanów się nad wymianą go na nowy.


Łańcuch
 
Jednym z ważniejszych punktów do sprawdzenia jest układ napędowy. Pamiętaj, że układ ten składa się nie tylko z łańcucha, ale również z 2 zębatek.
Standardowo najpierw sprawdzamy wizualnie: czy łańcuch nie popękał, czy nie zapiekły się ogniwa, czy obydwie zębatki mają wszystkie ząbki i czy nie są one zużyte. Każda oznaka zużycia chociaż jednego z tych elementów powoduje konieczność wymiany CAŁEGO UKŁADU (zawsze zmieniamy jednocześnie łańcuch oraz 2 zębatki). Czasami zdarza się, że wymieniając łańcuch chcemy zaoszczędzić parę zł i nie wymieniamy jednej z zębatek. Niestety zostawienie jakiejś starej części spowoduje szybsze zużycie się nowo kupionych elementów - czyli szybszy kolejny wydatek.
Kolejnym krokiem jest odpowiednie nasmarowanie łańcucha specjalnym smarem.
Więcej o dbaniu o układ napędowy znajdziesz tutaj.

UWAGA !
Nigdy nie smaruj łańcucha kiedy silnik jest włączony !!


Olej i filtr oleju
Koniecznie wymieniamy przed każdym sezonem olej oraz filtr oleju.
Nie oszczędzaj na tych elementach. Silnik odwdzięczy się lepszą kulturą pracy, często wyraźnie cichszą, oraz dłuższą żywotnością.
Wszystkie potrzebne informacje znajdziesz w tym poście.


Filtr powietrza
Co sezon powinniśmy również sprawdzić w jakim stanie znajduje się nasz filtr powietrza (najczęściej znajduje się pod bakiem). Zapewne po całym sezonie będzie wymagał wymiany. Warto się wtedy zastanowić czy kupujemy co sezon kolejne filtry czy może lepszym pomysłem nie będzie inwestycja w wieczne filtry K&N, które kiedy się zabrudzą czyścimy odpowiednimi środkami (środek do czyszczenia oraz olej - specjalne preparaty od K&N).


Układ hamulcowy
 
Sprawdzić powinniśmy w jakim stanie są klocki hamulcowe oraz tarcze. Jeżeli na tarczy nie widać pęknięć a jej grubość jest zgodna z danymi producenta wówczas wszystko jest w porządku. Przy klockach hamulcowych sprawdzamy grubość okładziny ciernej.






Nie zapomnij również o płynie hamulcowym. Odpowiedni poziom oraz jego jakość mogą nam się przydać kiedy będziemy chcieli się zatrzymać. Ten płyn zaleca się aby był wymieniany co 2 sezony.
Warto zrobić jazdę próbną by być pewnym, że układ działa prawidłowo. Pomoże nam to również przy ewentualnych potrzebnych
regulacjach (o ile takowe mamy) czy zweryfikowaniu czy pompka znajdująca się przy zbiorniczku działa prawidłowo a cały układ pozwoli sprawnie się zatrzymać.



Układ chłodzenia
Zazwyczaj wystarczy sprawdzenie poziomu płynu hamulcowego w zbiorniczku wyrównawczym. Aby motocykl nam się nie zagrzał latem warto wymieniać cały płyn regularnie co 2 sezony.


Oświetlenie zewnętrzne
Zgodnie z przepisami każdy pojazd powinien mieć sprawne całe oświetlenie zewnętrzne, czyli sprawdzamy wszystkie żarówki czy czasem któraś nie wymaga wymiany.


Stan wizualny
Nie zapomnij również zadbać o wygląd swojego moto. Warto go umyć i odpowiednio zabezpieczyć, aby brud, który będzie się do niego przyczepiał w nadchodzącym sezonie nie przyspieszył efektów starzenia / korozji. Uważamy na myjki ciśnieniowe, niby jest to najłatwiejszy i najczęstszy sposób mycia motocykla ale jeżeli mamy jakieś problemy z lakierem duże ciśnienie może pogłębić nasz problem. Ostrożnie również w miejscach takich jak świece, układ elektryczny czy układ napędowy.

Pamiętaj!
Po myciu uważaj na układ hamulcowy. Przez pierwsze kilometry może nie hamować wystarczająco dobrze.


 A jak już wszystko sprawdziliśmy to ruszamy w drogę ;) i Lewa W Górę :) Bezpiecznego kolejnego sezonu !

czwartek, 5 stycznia 2017

Zimowanie motocykla

Gdy robi się coraz zimniej i zbliża się październik, warto się zainteresować jak przygotować nasz ukochany motocykl do nadchodzącej zimy. Czy wystarczy jak po ostatniej przejażdżce zostawię go na parkingu do wiosny, czy może jednak należy poświęcić trochę czasu na odpowiednie przygotowanie, aby wiosną nie okazało się, że jego stan techniczny i wizualny nie uległ znacznemu pogorszeniu?

Photo credit: rabiem22 via Foter.com / CC BY

Najczęściej motocykliści zastanawiają się czy motocykl trzymać zimą na parking czy jednak zainwestować w garaż. Co prawda obydwie opcje mają swoje plusy i minusy, ale jednak większy komfort dla nas i dla naszego motocykla daje garaż (z jednym małym 'ale' które jest wspomniane pod końcem).

Przygotowanie od warunków atmosferycznych
Parking
Minusów jest tutaj niestety sporo. Przede wszystkim motocykl będzie wystawiony często na dosyć ekstremalne warunki atmosferyczne. Począwszy od deszczu, przez śnieg, bardzo niską temperaturę do bardzo silnego wiatru włącznie.
Deszcz czy śnieg mogą przyspieszyć korozję wszelkich metalowych, chromowanych elementów czy elektryki. Przykrycie motocykla standardowym pokrowcem nie da wystarczającego efektu - chociaż bez tego ani rusz. Sam byłem zmuszony jedną zimę trzymać motocykl "pod chmurką" i mimo dwóch ! pokrowców cały motocykl był pod nimi mokry, zawilgocony. Pokrowce pod wpływem śniegu i temperatury przymarzły do baku i owiewki co przy pomocy wiatru spowodowało częściowe ich rozdarcie, więc warto pamiętać, aby co jakiś czas odwiedzić nasz motocykl i zgarnąć zalegający śnieg i sprawdzić w jakim stanie jest pokrowiec.
No właśnie wiatr... pamiętajmy, aby bardzo solidnie zabezpieczyć motocykl przed możliwością przewrócenia się pod wpływem wiatru. Pokrowce tutaj niestety działają jak żagle, które ułatwiają przewrócenie. W tym celu musimy pamiętać o tym, że pokrowiec przyczepiamy nie tylko dolnym zapięciem pod silnikiem ale również z przodu do przedniej felgi i z tyłu do tylnej, tak aby była jak najmniejsza możliwość podrywania go przez wiatr (czyli kupcie dobry rozmiar i odpowiednio go naciągnijcie). Ja w tym celu zrobiłem w swoim pokrowcu dodatkowe dziury przy tylnym kole, a do przyczepienia do koła użyłem bagażnikowe gumy z haczykami - tanie, nie niszczą felg i genialnie się do tego celu nadają.

Drugą rzeczą o której należy pamiętać to stopka/podpórka. Nie każdy parking jest asfaltowy więc trzeba pamiętać, aby podłożyć pod nią np płytę chodnikową, aby stopka nie zapadła się w ziemi bo motocykl oczywiście się wtedy przewróci.
Przy opieraniu o stopkę boczną motocykl nie może być zbyt wyprostowany, zazwyczaj powinien troszkę mocniej niż zwykle opierać się na stopce - aby wiatr od strony stopki nie przewrócił motocykla na drugą stronę.
W przypadku gdy nasz motocykl ma stopkę centralną trzeba się upewnić, że będzie stał stabilnie (nie wszystkie stopki centralne pozwalają na stabilne ustawienie motocykla.
Widziałem również, jak ktoś użył linki i śledzi namiotowych, aby ustabilizować motocykl.
Można porozmawiać również z Panem Parkingowym, czy na czas zimy motocykl nie może stać w miejscu bardziej osłoniętym lub chociaż w takim, aby nie przewrócił się na inne pojazdy.

Garaż
Z racji, że w garażu jednak są ściany i dach to przygotowanie zewnętrzne będzie prostsze :)
W garażu najczęściej mimo wszystko przykrywa się motocykl pokrowcem, aby uniknąć zbytniego zakurzenia motocykla czy jakichś otarć przy codziennych czynnościach gdy motocykl spokojnie sobie odpoczywa.

Pamiętaj!
Nie przykrywamy motocykla świeżo po jeździe póki jest gorący oraz kiedy pada (bo po przykryciu woda spod pokrowca nie będzie miała jak odparować i przyspieszy korozję a przy ujemnej temperaturze przymrozi pokrowiec do motocykla. Motocykl warto również przed zimowaniem porządnie umyć i poczekać do wyschnięcia.

Przygotowanie samego motocykla
Skoro już wiemy jak zabezpieczyć nasz motocykl od warunków atmosferycznych, to teraz pomyślmy jak sam motocykl możemy przygotować.
Motocykl zostawiamy w pełni zatankowany. Nie ma nic gorszego dla naszego baku niż zostawienie go na długi czas bez paliwa w środku. Sprawdźmy również wszystkie inne zbiorniczki z płynami czy gdzieś jakiegoś nie brakuje (chłodniczy, hamulcowy).
Niektórzy sugerują, aby wymienić olej na zimę. Osobiście odradzam taki zabieg chyba, że mamy za dużo pieniędzy :) Za wiele to nie da a i tak wiosną na tym oleju nie wolno nam jeździć.
Nasmarujmy wszystko co się da :) czyli łańcuch i linki sprzęgła hamulca. A jak masz dostęp do gumowych uszczelek również możesz je przesmarować specjalnymi preparatami czy nawet silikonem czy wazeliną techniczną.
Akumulator - część osób sugeruje, aby go dobrze naładować przed zimowaniem, ale moim zdaniem najlepiej go najpierw po prostu wyjąć i przenieść w ciepłe i bezpieczne miejsce gdzie po naładowaniu może oczekiwać do wiosny poza motocyklem.
Opony - najlepiej, aby motocykl był tak postawiony, aby opony nie dotykały podłoża (przy bardzo długim staniu mogą się lekko odkształcić), no i np na dworze przechodzi do nich wilgoć przez co mogą szybciej parcieć. Ewentualnie można podłożyć coś pod opony typu deska/mata gumowa. Można również spotkać specjalne preparaty do opon na zimowanie.
Pamiętaj również o sprawdzeniu ciśnienia. Powinno być standardowe jak do jazdy. Zmniejszy to skutki odkształcania.
Wydech - zostawiając motocykl na parkingu można również zabezpieczyć wydech, aby nic do niego nie wleciało, np poprzez założenie torebki foliowej i użycie gumki recepturki bądź włożenie w końcówkę szmaty nasączonej olejem - osobiście nie stosowałem takiego zabiegu.

Pamiętaj!
Warto również wziąć pod uwagę zabezpieczenie motocykla przed potencjalną kradzieżą. Zostawienie motocykla na zwykłym parkingu może skończyć się jego szybkiej stracie. Znane są również kradzieże z prywatnych garaży. Najczęściej szeregowych na obrzeżach osiedli, ale również przydomowych.
Pod tym względem lepiej wypadają parkingi strzeżone - najlepiej ubezpieczone (ale nie każdy parking płatny jest parkingiem strzeżonym!)


Odpalanie zimą
Każdy z nas lubi pójść czasami do swojego motocykla tylko po to, aby chociaż na chwilę usłyszeć jak pracuje silnik z wydechem :) W końcu to najwspanialsza muzyka :)
Niestety przed zimą lepiej nagrajmy ją sobie, aby nie odpalać motocykla jak już jest przygotowany do zimowania.
Odpalanie silnika na krótki czas będzie powodowało szereg niekorzystnych zdarzeń. Silnik powinien być smarowany odpowiednim olejem o odpowiedniej temperaturze. W momencie kiedy jest zimno i odpalamy moto olej praktycznie nie smaruje naszego silnika póki nie osiągnie sensownej temperatury i gęstość. Dopóki nie ma odpowiedniej temperatury w silniku tworzą się różnego rodzaju skropliny i zanieczyszczenia, które zamiast zostać spalone / wyparować trafiają z powrotem do oleju zanieczyszczając go.
Spora część motocyklistów, która odpalała na krótko silnik zimą również stwierdziła, że świece bardzo mocno skróciły swą żywotność.
Problem może również dotyczyć układu wydechowego gdzie skropli się para wodna i zostanie wewnątrz (nie odparuje) - co może skończyć się szybszym pojawieniem się rdzy.

Pamiętaj!
Jeżeli nie możesz się powstrzymać od uruchomienia swojego motocykla zimą to pozwól mu się porządnie rozgrzać (co najmniej do pierwszego załączenia wentylatora o ile jest w niego wyposażony).


środa, 19 października 2016

Opony

Opony - bardzo często niedoceniane, kupowane bez zastanowienia, byle najtańsze, a tak na prawdę bardzo ważny element motocykla, który ma bezpośredni wpływ na nasze bezpieczeństwo jak i komfort jazdy.

W przypadku jazdy samochodem, gdzie mamy 4 koła bardzo duża liczba kierowców bagatelizuje wybór opon i sprowadza zakup do sprawdzenia rozmiaru i jak najniższej ceny. Dlaczego w przypadku motocykla miałoby być inaczej ? Bo zapominamy, że opony to jedyne co nas łączy z asfaltem. Tak jak w przypadku samochodu mamy ich aż 4 i możliwość przewrócenia się nie istnieje (chyba że bierzemy pod uwagę dachowanie), a drobne poślizgi nie zawsze kończą się źle, tak w przypadku motocykla i 2 opon jest już zgoła inaczej.

1. Podział ze względu na przeznaczenie, kształt przekroju i rodzaj bieżnika

Opony enduro - zazwyczaj węższe, o wyraźnym głębokim terenowym bieżniku




Opony turystyczne - spłaszczone na środku, nastawione głównie do jazdy prosto, ewentualnie lekkie przechyły



Opony sportowo-turystyczne - najczęstszy wybór, opony lekko spłaszczone na środku aby przy jeździe prosto była większe pole styku opony z asfaltem, ale nie tak bardzo jak przy turystycznej. Większe możliwości przechylania motocykla na zakrętach, choć wtedy zdecydowanie zmniejsza się pole styku a więc i przyczepność.



Opony sportowe - praktycznie okrągłe, bez spłaszczenia. Niezależnie czy jedziemy prosto czy pochylamy motocykl w zakręcie pole styku opony z podłożem jest cały czas podobna (przy jeździe na wprost mniejsza niż w sportowo-turystycznych czy turystycznych, ale przy przechylaniu - większa).



Slick'i - sportowe opony przygotowane jedynie do jazdy po torze przy dobrej pogodzie (niedopuszczalne w ruchu na drogach publicznych), bez bieżnika, aby była najlepsza możliwa przyczepność.



Przykładowe porównanie przekroju opon:



2. Podział ze względu na zastosowane materiały (1-, 2-, 3- składnikowe)

Opony są zbudowane z pewnej mieszanki, ale nie każdy wie, że nie cała opona musi być jednolita.
Występują opony 1-, 2-, czy 3-składnikowe (napięciowe).
Dla uproszczenia możemy przyjąć, że mamy mieszankę miękką, średnio-miękką i twardą.

Mieszanka miękka
+ szybko się rozgrzewa - nawet przy miejskiej jeździe
+ najlepsza przyczepność
+ świetnie radzi sobie na zakrętach
+ zazwyczaj dobra do jazdy po mokrym
- znika w oczach (bardzo szybkie zużycie - nawet już po 5 tys. km - a w sezonie standardowy motocyklista przejeżdża 10-12 tys. km)

Mieszanka średnio-miękka
+- da się ją rozgrzać przy dłuższej i bardziej agresywnej jeździe po mieście, w trasie bez problemu
+ dobry stosunek przyczepność/zużycie opony
+ najbardziej uniwersalna
+- trzeba pamiętać aby je dobrze rozgrzać

Mieszanka twarda
+ można na nich przejechać duże dystanse (ok 25-35 tys. km)
- wolno się rozgrzewa - w mieście wręcz nie da się jej rozgrzać
- słaba przyczepność puki się nie rozgrzeje

Opony 2-składnikowe / 2-napięciowe
Po 1 składnikowych najpopularniejsze rozwiązanie - choć troszkę droższe (moim zdaniem warto dopłacić).
Część firm stosuje 2 mieszanki (np twardą i średnio miękką), a Metzeler zaproponował dodatkowo zmianę naprężeń stalowego opasania opony, aby efekt był jeszcze trochę lepszy.

Zastosowanie na środku twardszej mieszanki spowoduje, że opona przy turystycznej jeździe (motocykl wyprostowany) będzie mogła pokonać dłuższe dystanse, ale w momencie kiedy chcemy pojeździć po zakrętach docenimy lepszą przyczepność spowodowaną zastosowaniem bardziej miękkiej mieszanki po bokach.





Opony 3-składnikowe / 3-napięciowe
Strefy czerwona i żółte podobnie jak przy 2-napięciowych. W tej wersji Metzeler zaproponował dodatkową zieloną strefę na krawędziach gdzie zwiększył naprężenie stalowego oplotu aby poprawić utrzymanie motocykla w bardzo dużym złożeniu.




3. Oznakowanie opon - czyli co mówią nam znaczki na oponie

Data produkcji: DOT........1908 - te ostatnie cztery cyfry to oznaczenie daty produkcji. Pierwsze dwie to tydzień, a kolejne dwie to rok produkcji. Czyli w poniższym przykładzie opona została wyprodukowana w 19 tygodniu 2008 roku.


FRONT lub REAR - z angielskiego oznacza oponę przednią lub tylną - tak aby ktoś się nie pomylił ;)


Made in... - czyli w jakim kraju wyprodukowano oponę, a E3 w kółeczku oznacza w jakim kraju odbyła się homologacja opony.


Radial lub Diagonal - typ budowy opony


120/70 ZR 17 M/C (58W) - oznaczenie rozmiaru i innych parametrów opony

120 - szerokość opony w mm
70 - stosunek % szerokości do wysokości (najczęściej jednak mylnie mówi się, że jest to wysokość)
R - opona o budowie radialnej
ZR - dodatkowe oznaczenie Z odnoszące się do typu radialnego i indeksu prędkości W - dopisywane automatycznie kiedy opona ma indeks prędkości W
17 - opona pasuje na felgę 17 calową
M/C - opona przeznaczona tylko do motocykli
58 - indeks nośności czyli maksymalne dopuszczalne obciążenie opony (58 oznacza obciążenie do 236 kg) - tabela poniżej
W - indeks prędkości (W oznacza prędkość do 270 km/h) - tabela poniżej
(58W) - w nawiasie oznacza, że jest dopuszczalna większa wartość prędkości niż 270 km/h - dodatkowe informacje znajdziemy w danych technicznych producenta

dodatkowo:
"-" lub B zamiast R - oznacza odpowiednio oponę o budowie diagonalnej i diagonalnej z opasaniem
TT - Tube Type - opona dętkowa (wymaga używania dętki)
TL - Tubeless - opona bezdętkowa
dodatkowe ostrzeżenia/informacje - np maksymalne ciśnienie
kierunek obracania - warto zwrócić uwagę, że opona przednia ma zazwyczaj kierunek obracania niezgodny z kierunkiem bieżnika (nie patrzymy na bieżnik tylko na strzałkę kierunku)


Tabela indeksu nośności:


Tabela indeksu prędkości:


4. Wiek opony - czy ma znaczenie ?

Obecnie większość firm daje 5 lat gwarancji na swoje opony i po tym okresie zaleca ich wymianę.
Większość osób jedynie patrzy na bieżnik lub pęknięcia.
Niestety wiek opony ma znaczenie. Czy kresem jest 5 lat ? Ciężko dać tutaj jednoznaczną odpowiedź.
Firmy produkujące opony twierdzą, że tak. Wynika to z materiałów jakie stosuje się do produkcji opon, które po wyprodukowaniu z każdym kolejnym rokiem tracą swoje właściwości i po ok 5 latach jest to już zauważalne i znaczące.
Testy jednak niespecjalnie potwierdzają tą tezę. Fakt, że różnica jest zauważalna, ale zazwyczaj nie jest jakaś drastyczna (trochę gorszy czas okrążenia, delikatnie słabsza przyczepność na mokrym itp).
Dodać należy fakt, że testowane opony 5 letnie były leżakowane w idealnych warunkach.
Jeżeli jednak chcemy użytkować oponę, która nie była prawidłowo przechowywana (odpowiednia temperatura czy wilgotność) wówczas te różnice już są znaczące i taka 5 letnia opona może mieć o wiele gorsze właściwości jezdne od takiej, która właśnie zeszła z linii produkcyjnej.

Osobiście zawsze kupuję nowe opony i przed zakupem pytam się o datę produkcji opon. Jeżeli zostały wyprodukowane w ostatnich 12 miesiącach uznaje je za nowe, a jak są starsze to już traktuje je jako leżakowane i jeżeli się na nie decyduje to chce je kupić taniej niż te które niedawno zeszły z linii produkcyjnej.

Znaczenie ma również sam fakt użytkowania opon. Prawidłowe ciśnienie czy odpowiednie zimowanie motocykla też będą wpływały na długość życia i właściwości naszych opon.

Z racji, że zazwyczaj nie znamy przeszłości opon leżakowanych, używanych, założonych w naszym "nowym-używanym" motocyklu warto te 5 lat potraktować jako faktyczny koniec opon.

Przykład:
Kupiliśmy nowe opony które miesiąc temu zostały wyprodukowane, założyliśmy je na motocykl, jeden sezon pojeździliśmy (4 tys. km) a następnie odstawiliśmy motocykl do garażu na 3 lata (motocykl stał na nóżce bocznej). Kiedy po tym okresie chcemy znowu jeździć motocyklem należy bacznie przyjrzeć się oponie ponieważ przez takie dłuższe obciążenie opon w jednym miejscu i to lekko z boku (motocykl na nóżce bocznej jest lekko przechylony) może się zdarzyć, że zostały zniekształcone co dyskwalifikuje je z dalszej eksploatacji. Nie ma znaczenia, że mają tylko 4 lata i dobry bieżnik.

5. Kiedy wymienić oponę ?

mały bieżnik - czyli "łyse" opony i wcale nie są to slicki :)
W Polsce minimalna dopuszczalna wartość głębokości bieżnika to 1,56 mm. Jednak dla motocyklistów zaleca się minimum 3 mm.


widoczne druty - czyli jakby ktoś nie zauważył "łysych" opon



Pęknięcia / zniekształcenia osnowy opony (boków)



Uszkodzona osnowa opony (na powyższym zdjęciu przebita) dyskwalifikuje ją z dalszego użytkowania - nie ma możliwości naprawy.

Przebita opona
Nie zaleca się naprawiania opon motocyklowych.
Przedniej kategorycznie nie wolno naprawiać, tylną czasami można choć osobiście nie polecam.

Tymczasowo można zastosować "koło zapasowe w sprayu" lub komplet naprawczy do opony motocyklowej.

wiek opony
Zaleca się niestosowanie opon starszych niż 5 lat.

właściwości jezdne
Nie tylko wynikające z powyższych uszkodzeń/wieku opon, ale również z naszych doświadczeń czy odczuć. Co z tego, że założyliśmy niedawno nowe opony jak czujemy przy każdym zakręcie uślizgi, brakuje nam pewności w prowadzeniu, czy nie wiemy czego możemy się po tych oponach spodziewać. Warto wtedy również zmienić opony (obecne np sprzedać).

6. O czym należy pamiętać jak już założymy nowe opony ?

Nowe opony są pokryte specjalnym preparatem aby mogły spokojnie sobie leżakować. Dopóki preparat jest na oponie może się ona ślizgać, stąd zaleca się bardzo ostrożne jeżdżenie przez co najmniej pierwsze 100 km.