Zanim zaczniesz czytać dalej warto abyś najpierw zapoznał się z poprawną pozycją na motocyklu. Inaczej ciężko będzie Ci w pełni zastosować poniższe wskazówki.
Zacznijmy od stwierdzenia, które nadal przekazywane jest z pokolenia na pokolenie (które zapewne słyszałeś, znasz i może nawet stosujesz ilekroć Twoje moto nie jedzie prosto):
Skręcając motocyklem zawsze wychylamy się w tą samą stronę co motocykl.
Motocykliści często jednak uogólniają to stwierdzenie do wszystkich manewrów, które nie są jazdą prosto - czego nie powinniśmy robić. Skręcanie to nie tylko jazda po torze, czy ładnych winklach poza terenem zabudowania kiedy nikt nie jedzie, ale również zawracanie, skręcanie na różnego rodzaju skrzyżowaniach, jazda po zakręcie za wolno jadącym pojazdem itd.
Zacznijmy od początku czyli od samego motocykla:
Jakie elementy motocykla mają bezpośredni wpływ na skręcanie ?
1. opony - zarówno odpowiedni stan i wysokość bieżnika, jak i odpowiednie ciśnienie.
Poza tym ważny jest jeszcze jeden parametr - przekrój opony:
Dokładniej o oponach również innym razem, ale warto zwrócić uwagę na powyższy rysunek, który mniej więcej pokazuje przekrój opony sportowej i turystycznej. Zauważ, że opona turystyczna jest bardziej spłaszczona na środku i zapewnia stabilną jazdę przy wyprostowanym motocykl, ale w momencie pochylania motocykla zmniejszamy i to drastycznie powierzchnię styku opony do podłoża, co negatywnie wpływa na łatwość i bezpieczeństwo śmigania po winklach.
Przy oponie sportowej przekrój prawie przypomina połowę okręgu, gdzie niezależnie czy motocyklem jedziemy prosto, czy kładziemy go do zakrętu ciągle mamy taką samą przyczepność (bo jest taka sama powierzchnia styku opony do asfaltu, w dodatku większa przy złożeniu niż w przypadku opony turystycznej). Oczywiście zależnie od konkretnej opony powierzchnie delikatnie będą się różniły. Na powyższym rysunku mamy oponę sportową która ma nawet większą powierzchnię styku przy pochyleniu niż przy jeździe na wyprostowanym moto.
2. łożysko główki ramy - jest to łożysko które pozwala nam w ogóle skręcać/ruszać kierownicą - bardzo ważny element, o którym nie można zapominać. Wyrobione łożysko może powodować problemy ze skręcaniem przy małych prędkościach (kierownica nie będzie chodziła płynnie tylko skokowo) oraz przy dużych (możemy odczuć brak stabilizacji kierownicy - lekkie drgania), ale również podczas hamowania (koło może się lekko ruszać przód-tył).
Nie przypadkiem opona ma taki kształt (inny niż opony samochodowe), a łożysko z lagami są lekko pod ukosem do przodu a nie pionowo w dół. Wszystkie te elementy mają bezpośredni wpływ na to dlaczego tak skręcamy motocyklem a nie inaczej.
Jak w takim razie skręcamy?
Aby skręcić motocyklem musimy go chociaż delikatnie przechylić w stronę zakrętu (to jest to ziarenko prawdy z legendy). Następnie w zależności od prędkości albo, przy wolnej jeździe, normalnie skręcamy (często bardzo mocno) kierownice w stronę zakrętu, albo, przy szybszej, są to bardzo delikatne ruchy niekoniecznie w stronę w którą skręcamy.
Przy spokojnej jeździe do mniej więcej 30 km/h możliwe jest skręcanie poprzez skręcenie kierownicy (zawsze mimo wszystko towarzyszy temu lekkie pochylenie motocykla), powyżej tej prędkości ruch kierownicą jest bardzo delikatny, a to jak mocno chcemy skręcić będzie uwarunkowane od tego jak mocno pochylimy motocykl w stronę zakrętu.
W tej drugiej opcji (większa prędkość) bardzo wyraźnie można zaobserwować ciekawe zjawisko, które możemy opisać w taki sposób:
kiedy chcę skręcić w prawą stronę, muszę pochylić motocykl w prawą stronę, ale aby to się stało przednie koło lekko się skręci w... lewą stronę. Tak, to nie pomyłka, aby przechylić motocykl w prawą stronę czyli skręcić w prawo, należy najpierw lekko skręcić kierownicę w lewą stronę. To zjawisko nazywa się przeciwskrętem i jet dokładniej opisane tutaj.
Sądzisz, że Ty tego nie robisz ? Mylisz się, zawsze kiedy kładziesz motocykl do zakrętu musisz użyć przeciwskrętu. Cała zabawa polega na tym czy robisz to świadomie czy nie.
Świadomość przeciwskrętu jest ważna i pomocna w kilku sytuacjach, np: gdy jedziemy po zakręcie i jesteśmy już jakoś pochyleni ale stwierdzamy, że chcemy pochylić się bardziej należy świadomie użyć przeciwskrętu, czy gdy chcemy gwałtownie ominąć dziurę na drodze, którą zobaczyliśmy w ostatniej chwili.
Skoro wiemy już, że skręcamy poprzez pochylenie motocykla (mniejsze lub większe) to rodzi się pytanie:
Dlaczego przechylając się podczas pokonywania zakrętów nie przewracamy się ?
Przecież jeżeli stojąc w miejscu przechylimy motocykl na którąś ze strony, trzeba mocno podeprzeć się nogą aby się nie przewrócić.
Lekcja fizyki (aby ułatwić zrozumienie skupie się tylko na sile odśrodkowej).
Wszystko ma związek z siłami jakie działają na nas (my + motocykl) w danej chwili.
Jeżeli stoimy w miejscu jedyna siła jaka działa to grawitacja. Kiedy motocykl jest w pionie, cały ciężar spoczywa na oponach, jeżeli jednak pochylimy motocykl i odejdziemy od pionu wówczas ciężar który jest poza pionem dąży do ziemi po jak najkrótszej linii, co w konsekwencji powoduje, że za chwilę się przewrócimy. Stąd musimy podeprzeć się nogą, a im większe pochylenie tym odczuwamy więcej ciężaru na naszej nodze.

Zacznijmy od początku czyli od samego motocykla:
Jakie elementy motocykla mają bezpośredni wpływ na skręcanie ?
1. opony - zarówno odpowiedni stan i wysokość bieżnika, jak i odpowiednie ciśnienie.
Poza tym ważny jest jeszcze jeden parametr - przekrój opony:
Dokładniej o oponach również innym razem, ale warto zwrócić uwagę na powyższy rysunek, który mniej więcej pokazuje przekrój opony sportowej i turystycznej. Zauważ, że opona turystyczna jest bardziej spłaszczona na środku i zapewnia stabilną jazdę przy wyprostowanym motocykl, ale w momencie pochylania motocykla zmniejszamy i to drastycznie powierzchnię styku opony do podłoża, co negatywnie wpływa na łatwość i bezpieczeństwo śmigania po winklach.
Przy oponie sportowej przekrój prawie przypomina połowę okręgu, gdzie niezależnie czy motocyklem jedziemy prosto, czy kładziemy go do zakrętu ciągle mamy taką samą przyczepność (bo jest taka sama powierzchnia styku opony do asfaltu, w dodatku większa przy złożeniu niż w przypadku opony turystycznej). Oczywiście zależnie od konkretnej opony powierzchnie delikatnie będą się różniły. Na powyższym rysunku mamy oponę sportową która ma nawet większą powierzchnię styku przy pochyleniu niż przy jeździe na wyprostowanym moto.
2. łożysko główki ramy - jest to łożysko które pozwala nam w ogóle skręcać/ruszać kierownicą - bardzo ważny element, o którym nie można zapominać. Wyrobione łożysko może powodować problemy ze skręcaniem przy małych prędkościach (kierownica nie będzie chodziła płynnie tylko skokowo) oraz przy dużych (możemy odczuć brak stabilizacji kierownicy - lekkie drgania), ale również podczas hamowania (koło może się lekko ruszać przód-tył).
Nie przypadkiem opona ma taki kształt (inny niż opony samochodowe), a łożysko z lagami są lekko pod ukosem do przodu a nie pionowo w dół. Wszystkie te elementy mają bezpośredni wpływ na to dlaczego tak skręcamy motocyklem a nie inaczej.
Jak w takim razie skręcamy?
Aby skręcić motocyklem musimy go chociaż delikatnie przechylić w stronę zakrętu (to jest to ziarenko prawdy z legendy). Następnie w zależności od prędkości albo, przy wolnej jeździe, normalnie skręcamy (często bardzo mocno) kierownice w stronę zakrętu, albo, przy szybszej, są to bardzo delikatne ruchy niekoniecznie w stronę w którą skręcamy.
Przy spokojnej jeździe do mniej więcej 30 km/h możliwe jest skręcanie poprzez skręcenie kierownicy (zawsze mimo wszystko towarzyszy temu lekkie pochylenie motocykla), powyżej tej prędkości ruch kierownicą jest bardzo delikatny, a to jak mocno chcemy skręcić będzie uwarunkowane od tego jak mocno pochylimy motocykl w stronę zakrętu.
W tej drugiej opcji (większa prędkość) bardzo wyraźnie można zaobserwować ciekawe zjawisko, które możemy opisać w taki sposób:
kiedy chcę skręcić w prawą stronę, muszę pochylić motocykl w prawą stronę, ale aby to się stało przednie koło lekko się skręci w... lewą stronę. Tak, to nie pomyłka, aby przechylić motocykl w prawą stronę czyli skręcić w prawo, należy najpierw lekko skręcić kierownicę w lewą stronę. To zjawisko nazywa się przeciwskrętem i jet dokładniej opisane tutaj.
Sądzisz, że Ty tego nie robisz ? Mylisz się, zawsze kiedy kładziesz motocykl do zakrętu musisz użyć przeciwskrętu. Cała zabawa polega na tym czy robisz to świadomie czy nie.
Świadomość przeciwskrętu jest ważna i pomocna w kilku sytuacjach, np: gdy jedziemy po zakręcie i jesteśmy już jakoś pochyleni ale stwierdzamy, że chcemy pochylić się bardziej należy świadomie użyć przeciwskrętu, czy gdy chcemy gwałtownie ominąć dziurę na drodze, którą zobaczyliśmy w ostatniej chwili.
Skoro wiemy już, że skręcamy poprzez pochylenie motocykla (mniejsze lub większe) to rodzi się pytanie:
Dlaczego przechylając się podczas pokonywania zakrętów nie przewracamy się ?
Przecież jeżeli stojąc w miejscu przechylimy motocykl na którąś ze strony, trzeba mocno podeprzeć się nogą aby się nie przewrócić.
Lekcja fizyki (aby ułatwić zrozumienie skupie się tylko na sile odśrodkowej).
Wszystko ma związek z siłami jakie działają na nas (my + motocykl) w danej chwili.
Jeżeli stoimy w miejscu jedyna siła jaka działa to grawitacja. Kiedy motocykl jest w pionie, cały ciężar spoczywa na oponach, jeżeli jednak pochylimy motocykl i odejdziemy od pionu wówczas ciężar który jest poza pionem dąży do ziemi po jak najkrótszej linii, co w konsekwencji powoduje, że za chwilę się przewrócimy. Stąd musimy podeprzeć się nogą, a im większe pochylenie tym odczuwamy więcej ciężaru na naszej nodze.

W trakcie jazdy oprócz siły grawitacji, która działa podobnie, mamy jeszcze pęd związany z tym, że się poruszamy.
Jeżeli w trakcie jazdy chcemy skręcić i pochylimy motocykl, wówczas spotkamy się z jeszcze jedną siłą, tzw. siłą odśrodkową.
Siłę odśrodkową sądzę, że już znasz bo pewnie byłeś kiedyś na karuzeli albo chociaż widziałeś jak ona działa. Im szybciej się kręcimy tym mamy wrażenie, że za chwilę spadniemy z karuzeli na zewnątrz. Działa wówczas właśnie siła odśrodkowa, która wyrzuca nas na zewnątrz okręgu po którym poruszają się krzesełka karuzeli.
Siła ta wypycha nas z zakrętu powodując zazwyczaj "podtrzymanie" nas podczas wychylania.
Chociaż, aby zrozumieć jej "przytrzymywanie" podczas przechyłu lepiej narysować ją tak:
Siła odśrodkowa może mieć 3 stany:
Jeżeli w trakcie jazdy chcemy skręcić i pochylimy motocykl, wówczas spotkamy się z jeszcze jedną siłą, tzw. siłą odśrodkową.
Siłę odśrodkową sądzę, że już znasz bo pewnie byłeś kiedyś na karuzeli albo chociaż widziałeś jak ona działa. Im szybciej się kręcimy tym mamy wrażenie, że za chwilę spadniemy z karuzeli na zewnątrz. Działa wówczas właśnie siła odśrodkowa, która wyrzuca nas na zewnątrz okręgu po którym poruszają się krzesełka karuzeli.
Siła ta wypycha nas z zakrętu powodując zazwyczaj "podtrzymanie" nas podczas wychylania.
Chociaż, aby zrozumieć jej "przytrzymywanie" podczas przechyłu lepiej narysować ją tak:
Siła odśrodkowa może mieć 3 stany:
może być za mała - wtedy możemy stracić równowagę lub się nawet przewrócić;
za duża - wtedy zazwyczaj wyrzuci nas z drogi (na zewnątrz) podczas jazdy po zakręcie;
lub idealna czyli taka która nas przytrzyma i pozwoli bezpiecznie pokonać zakręt.
Od czego zależy siła odśrodkowa ?
Założę się, że pierwsze co przyszło Ci do głowy to, że od prędkości z jaką pokonujemy zakręt :) Częściowo masz rację, bo zależy ona od prędkości i od promienia zakrętu, a dokładniej od korelacji między tymi dwoma parametrami.
Jeżeli dopasujemy prędkość do danego zakrętu wówczas wytworzy się idealna siła odśrodkowa.
Warto wiedzieć, że jeśli jednak któryś z parametrów nie będzie odpowiedni wówczas albo siła się nie wytworzy (będzie bardzo mała), czyli będzie nieodpowiednia do przytrzymania nas w zakręcie albo będzie za duża i może nas wyrzucić z zakrętu.
A jak my mamy się zachowywać podczas przechylania motocykla ?
Na pewno biorąc pod uwagę powyższą wiedzę fizyczną, zwłaszcza informację o sile odśrodkowej.
Ostatecznie obalając legendę: mamy 2 możliwości a nie jedną:

Od czego zależy siła odśrodkowa ?
Założę się, że pierwsze co przyszło Ci do głowy to, że od prędkości z jaką pokonujemy zakręt :) Częściowo masz rację, bo zależy ona od prędkości i od promienia zakrętu, a dokładniej od korelacji między tymi dwoma parametrami.
Jeżeli dopasujemy prędkość do danego zakrętu wówczas wytworzy się idealna siła odśrodkowa.
Warto wiedzieć, że jeśli jednak któryś z parametrów nie będzie odpowiedni wówczas albo siła się nie wytworzy (będzie bardzo mała), czyli będzie nieodpowiednia do przytrzymania nas w zakręcie albo będzie za duża i może nas wyrzucić z zakrętu.
A jak my mamy się zachowywać podczas przechylania motocykla ?
Na pewno biorąc pod uwagę powyższą wiedzę fizyczną, zwłaszcza informację o sile odśrodkowej.
Ostatecznie obalając legendę: mamy 2 możliwości a nie jedną:

Po lewej stronie: wychylamy się w tą samą stronę co motocykl - tworzymy z nim linię prostą.
Po prawej stronie: wychylamy się w przeciwną stronę niż motocykl - pochylamy motocykl w stronę zakrętu a sami odchylamy się w przeciwną stronę.

Po prawej stronie: wychylamy się w przeciwną stronę niż motocykl - pochylamy motocykl w stronę zakrętu a sami odchylamy się w przeciwną stronę.

Obydwie techniki musimy znać i stosować w zależności od potrzeby.
Domyślacie się już, że wszystko zależy od... siły odśrodkowej.
Zasada brzmi dosyć prosto:
Problemem na początku może być dla Ciebie przewidzenie czy będzie odpowiednia siła czy nie, czy masz się wychylić w tą samą stronę czy nie. Podpowiem Ci, na początku większość Twojej codziennej jazdy po mieście będzie wymagała wychylania się w przeciwną stronę niż motocykl (ruszanie na zakręcie, skręcanie na krzyżowaniu 90 stopni , wolna jazda za pojazdami, ominięcie dziury) z czasem te proporcje mogą się zmieniać w zależności od Twoich umiejętności, stylu jazdy i dróg po jakich się poruszasz.
Domyślacie się już, że wszystko zależy od... siły odśrodkowej.
Zasada brzmi dosyć prosto:
Jeżeli mamy odpowiednią siłę odśrodkową (dobrze dopasowaną prędkość do promienia zakrętu) powinniśmy wychylić się w tą stronę co motocykl. Jeżeli siła jest za mała - wychylamy się przeciwnie.
Poza miastem dużo łatwiej o sytuacje kiedy będziemy się wychylali razem z motocyklem, ale nadal mogą być sytuacje w których lepiej będzie wychylić się przeciwnie, a proporcje w używaniu tych technik będą zależały od samego motocyklisty (jego stylu jazdy) i warunków na drodze.
Przykład 1
jedziesz na biegu nr 1 po 8 (zadanie egzaminacyjne) bez gazu, przy tych kilku km/h i takim promieniu zakrętu wytworzona siła jest stosunkowo niewielka, dlatego nie powinniśmy wychylać się w tą samą stronę co motocykl, tylko przeciwnie do niego choć na 2 bez gazu ten sam manewr można próbować zarówno wychylając się przeciwnie jak i w tą samą stronę.
Przykład 2
jedziesz 140 km/h po autostradzie i zaczyna się zakręt autostradowy, mimo tak dużej prędkości siła odśrodkowa nie ma szans na wytworzenie się ponieważ promień takich zakrętów jest kilka razy większy niż promień idealnego zakrętu dla tej prędkości.
Wniosek: znowu wychylamy się przeciwnie do motocykla.
Jeżeli nie wierzysz w opcję aby wychylać się przeciwnie do motocykla proponuję prosty test.
Usiądź na motocyklu, postaw obie nogi na ziemi a następnie wychyl się lekko w prawą stronę, tak aby utrzymywać równowagę, ale postaraj się nie przewrócić ;)
Co się stało z Twoim motocyklem kiedy się tak wychyliłeś ? Motocykl "wychylił" się w drugą stronę ! A dokładniej to my go przechyliliśmy tak aby środek ciężkości został na środku na kołach.
Motocykl można powiedzieć, że też nie chce się przewrócić dlatego jeżeli widzi, że wychylasz się w prawo, a nie ma siły odśrodkowej (stojąc w miejscu nigdy jej nie będzie) motocykl "wychyla się" w drugą stronę aby zachować równowagę czyli abyście się razem nie przewrócili (oczywiście my to robimy podświadomie biodrami/nogami).
Jak to wszystko wygląda w praktyce ?
wychylanie w tą samą stronę:
wychylanie w przeciwną stronę:
Powodzenia w ćwiczeniach ;)
Przykład 1
jedziesz na biegu nr 1 po 8 (zadanie egzaminacyjne) bez gazu, przy tych kilku km/h i takim promieniu zakrętu wytworzona siła jest stosunkowo niewielka, dlatego nie powinniśmy wychylać się w tą samą stronę co motocykl, tylko przeciwnie do niego choć na 2 bez gazu ten sam manewr można próbować zarówno wychylając się przeciwnie jak i w tą samą stronę.
Przykład 2
jedziesz 140 km/h po autostradzie i zaczyna się zakręt autostradowy, mimo tak dużej prędkości siła odśrodkowa nie ma szans na wytworzenie się ponieważ promień takich zakrętów jest kilka razy większy niż promień idealnego zakrętu dla tej prędkości.
Wniosek: znowu wychylamy się przeciwnie do motocykla.
Jeżeli nie wierzysz w opcję aby wychylać się przeciwnie do motocykla proponuję prosty test.
Usiądź na motocyklu, postaw obie nogi na ziemi a następnie wychyl się lekko w prawą stronę, tak aby utrzymywać równowagę, ale postaraj się nie przewrócić ;)
Co się stało z Twoim motocyklem kiedy się tak wychyliłeś ? Motocykl "wychylił" się w drugą stronę ! A dokładniej to my go przechyliliśmy tak aby środek ciężkości został na środku na kołach.
Motocykl można powiedzieć, że też nie chce się przewrócić dlatego jeżeli widzi, że wychylasz się w prawo, a nie ma siły odśrodkowej (stojąc w miejscu nigdy jej nie będzie) motocykl "wychyla się" w drugą stronę aby zachować równowagę czyli abyście się razem nie przewrócili (oczywiście my to robimy podświadomie biodrami/nogami).
wychylanie w tą samą stronę:
wychylanie w przeciwną stronę:
Powodzenia w ćwiczeniach ;)